Wracając do tematu lalek chciałabym przedstawić jedną z najładniejszych mieszkanek 'Zuziowa', a zarazem jedną z tych, w których wykreowanie włożyłam najwięcej pracy. Kupiłam ją w ubiegłym roku na rodzimym portalu aukcyjnym. Już na zamieszczonym na aukcji zdjęciu coś nie do końca mi w niej nie pasowało, ale mimo to postanowiłam zaryzykować układając w myślach plan na jej przyszłą stylizację.. A przestylizować było ją trzeba, bo jak zobaczyć można na poniższym, zapożyczonym z aukcji zdjęciu jej fabryczna garderoba wołała wręcz o pomstę do nieba

Kiedy po kilku dniach z zapałem rozpakowałam przesyłkę doznałam niemalże szoku.. a to dlatego, że moja rzekoma 'blada blondyneczka' okazała się być mulatką, której ktoś na siłę wcisnął na głowę blond perukę.. W tym momencie wszelkie moje wcześniejsze plany z nią związane legły w gruzach.. Cóż na robionym z fleszem zdjęciu nie było widać faktycznego odcienia jej karnacji i krótko mówiąc po prostu dałam się nabrać i zostałam 'szczęśliwą posiadaczką' niezbyt urodziwej mulatki, z którą nie bardzo miałam co zrobić..
Mijały kolejne miesiące, a roznegliżowana i łysa (tak, niemal natychmiast zerwałam jej z głowy nie pasującą czuprynę) lalka siedziała wciśnięta w najciemniejszy kąt pokoju udając że jej nie ma.. Aż pewnego dnia całkiem przypadkiem udało mi się kupić piękną, wykonaną z naturalnych włosów czarną perukę, która pasowała do panny jak ulał i od razu podsunęła mi na nią nowy pomysł. W parze z nową fryzurą delikwentka dostała też dość mocno podkreślający jej oczy makijaż, a ja biegałam od sklepu do sklepu w poszukiwaniu odpowiedniej garderoby

Tu należałoby zaznaczyć, że poszukiwania wcale nie były łatwe, bo choć lalka mierzy około 1m, jej budowa jest znacznie drobniejsza niż dziecka podobnego wzrostu.. Nie mając innego wyjścia kupiłam zestaw dziecięcych ubranek, które w zaciszu lalkowego pokoju zaczęłam mozolnie do panny dopasowywać.. O ile ze spodniami, tuniką i bluzką poszło mi dość gładko, tak przerobienie płaszczyka okazało się być nie lada wyzwaniem.. koniec końców i ten zabieg zakończył się sukcesem, więc do pełni szczęścia delikwentce potrzebne było jeszcze stosowne obuwie

Tu problemu nie miałam najmniejszego, jako ze dziewczę wyposażone zostało w bardzo duże stopy, na które bez trudu udało mi się dokupić eleganckie dziecięce lakierki

Korzystając z przepięknej pogody i dnia przeznaczonego na leniuchowanie zabrałam wreszcie gotową od pół roku pannicę na długą sesję zdjęciową do ogrodu. Fotek narobiłam całe mnóstwo, bo panienka jest bardzo wdzięczną modelką, ale spośród dwóch sesji utrzymanych w bardzo odmiennym klimacie wybrałam tylko po kilka moim zdaniem najbardziej udanych zdjęć

Pierwsza część w kolorze, żeby pokazać jak lalka prezentuje się obecnie w całej okazałości:
A na dokładkę moje ulubione zdjęcia; czarno-białe, nieco melancholijne, momentami może nawet smutne, ale za to całkiem nieźle pokazują jak lalka ładnie i naturalnie pozuje;
-
Idemo:
-
Zuzia w świecie z porcelany:
-
Ines.doll:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›